strojąc miny przed lustrem
zastanawiam się jak wygladałabym
na portrecie Leonarda
obraz
zatrzymana chwila
i jedna mysl
czym jest piękno
tragicznie burgundowe usta
oczy niczym węgiel pociągnięte
lekkim dotknięciem pędzla
w kolorze jasminu
i bladosc
piekno zimy
wymalowane na twarzy
a może tylko chwila ulotna
zatrzymana w swietle
tak łaskawym dla ciała
narcystyczne mysli
rzeczy czuję lepiej samotnie
dostrzegając to
czego nie umiał wypowiedzieć na głos
mój Leonardo
z sercem zamiast pędzla
tak samo cichym
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz