patetycznie stawialiśmy pomniki
a potem nasze
mokre od potu dłonie
pełne wypracowanych bruzd
potykały się
o betonowenamacalne
momenty chwały
chwalmy gołębie
leją na nasze pomniki
bez przeszłości
dziś jutro wczoraj
mają tu i teraz
niebo nad sobą
jest dobrze
my mamy historię
z której i tak
nie potrafimy się rozliczyć
dumny orzeł biały
obraca się na rożnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz