środa, 25 lipca 2012

czy mogę zaprosić cię 
do kawiarni
i spić z ciebie 
cały szatański smak oczu
słodki zapach ust

smakować cię od koniuszków
korzeni
po konary 
twych długich włosów

jesteś mi wiatrem pisanym
podczas zamętu wierszy
w krakowskiej bohemie

filiżanką w mych dłoniach
którą pieszczę za uchem

bądz mi nektarem
nade wszystko nektarem
który rodzi mnie w boginię

wśród artystycznej kawiarni nocy

tańczę 
spijając grzech z warg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz