z niepewności utkane jest moje ciało
pomiędzy jedną prozą a drugą
układam się do snu
niebieski krwawy blues
z krzyku pisze się przecież wiersze
Z wątpienia utkane moje palce drżące
papierosem natchnione
dwie piersi
złamię swoje kości
z bólu przecież pisze się wiersze
odkrywam znamiona na ciele
pożądliwie do księżyca
rzęsy układam
powieki swoje wyrywam
ze zdrady milczącej pisze się wiersze
układam się w oddaniu do snu
z imieniem chrystus na ustach
zbawiciel winien
katuję swe myśli
z niedopowiedzeń pisze się wiersze
kropkę stawiam
nad A
przeboskim
imieniem moim niebo wybrukowane
pychą mą ziemia po której stąpasz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz