bezdotykowa infiltracja
górnej powieki serca
i wtedy zapytałam
powiedz czy jesteś dzieckiem chrystusa
bo wiesz ja lubiłam całować stopy
zrozumienie wynikło dość niespodziewanie
tak jak okazjonalnie całuję w bramie
samotnych żebraków
lubiłam te wszystkie spięcia na linii ramion
dopóki nie zamknął inną parą dłoni
moich myśli w nawias
przestałam obmywać brudy wspomnień
wino stało się moim ofiarnym fetyszem
nie wiem gdzie cel tej podróży
i czy przypadkiem nie utonę
poczuj czarownicę myślę
co za tym idzie obnażając bezpruderyjne
brudy moich spojrzeń
rozbieram wzrokiem każdą cząstkę antymaterii
cząstkuję atomy ciała
spazmatyczny orgazm wypowiedzianych słów
i czysta krew którą spijam z filozofii
nie ma zasad
jesteśmy tylko halucynacją
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz