z tego samego kamienia
nie z tych samych snów
wykrzesani wędrujemy
z jednej nocnej
do drugiej nocnej pociągowej
opowieści
łącząc wspólne spięcia
jak agrafki zapięci przy sobie
miasto doznań zdrad i nienawiści
a ja azyl wśród rynku wśród plant
na placach miasteczka
neonów chwila spokojna chwila
radośći
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz