przodkiem moim słońce
matką moją ogień przedwieczny
z ojcem księżycem tanczę
pośród gwiazd
w historii płonęłam na stosach
lub stosem byłam
krzyczałam głosem niewinnych
dziwek szatana
i z kamieniam opadałam na dno
sama zmieniając się w głaz
piłam krew wiernych i gardziłam
świętym obrazem kurhanów
byłam trzynastą ręką na obrazie
ostatniej wieczerzy
sięgałam po wino
oraz szczyty świata
ciałem moim zadżumionym
pomiatano
a ja odradzając się jako kurtyzana
deptałam ich pod moim
ciężkim erotyzmu wzrokiem
wszystkim i niczym
gwiazdą spadającą i deszczem z ziemi
parującym
pomiotem boga i potomkinią Lilith
succubem co nocą przychodził
i wodził
kotem w chatce czarownicy
i korzeniem mandragory
byłam tym wszystkim
i niczym
a ty, kim jesteś
w snach?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz