tańcz zjawo na końcu języka
w sukni zwiewnej wspomnieniem szytym
płoń płoń zjawo na brzegu ust
pożądliwie pieszcząc słowa
zatańczmy tango zwarci
w odwiecznym wirze życia
będę różą w twoich ustach
płatkiem krwistym u twych stóp
śpiewaj zjawo pieśń zapomnienia
co dłonie kołysze melodią słodką
zaśnij zjawo snem przedwiecznym
zabierz mnie z sobą w mrok
polećmy do pradawnych wzgórz
odpocznijmy wśród wrzosów pachnących
będę źdźbłem trawy pod twym cialem
jaśminem twych zmysłów zapachnę
tańcz tańcz zjawo
karm mnie kroplą szaleństwa
płynącą
ukołysz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz