to miała być prowokacja
metaforyczna tak poetycko lekka
jak lekkie lśnienie światła
duch na starym zamku
ja w zwiewnej sukience
tylko kto tu kogo prowokuje
kochanie?
maki spod sukienki
chodnik zbrukany kostką brukową
miałeś milczeć
słowa
diabeł śpi w szczegółach
tania suka
mnie tak łatwo nie dostaniesz
kochanie
zawsze
Twoja
Trwoga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz