kolor który spłynął z moich oczu
wypatruje skończonego czasu
wieczność zatrzymała się
w transparentnych źrenicach
wiem że nie kończy się świat
widzę to
niczym ślepa żebraczka
zapachy i dźwięki
dotyk
który maluje w wyobraźni
zamkniętego na świat rzeczywisty
umysłu
jeziora delikatnej głębi
trawy pieszczące zielenią
i wiem że nie kończy się świat
niebo nade mną i ziemia we mnie
że nie zginę nim zginę
a nawet gdy to się stanie
drzewa nadal będą rosły
gołębie kochały
a matki gotowały chorym synom
mąż nadal będzie bił żonę
pijak śpiewał pod płotem
a przez okno przy zgaszonym świetle
dostrzeżesz zarysy namiętności
codzienność będzie trwać
mistycyzm nie zginie
będzie miłość i będzie nadal śmierć
będzie co było jest nadejdzie
a ja już nigdy więcej
tym czym teraz jestem
kolory oczu powróćcie do mnie
zatrzymajcie zegary
powstrzymajcie świerszcze grające
zatrzymajcie rzeki wiatry
dziecko w pół drogi na świat
tylko ten jeden raz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz