budynki poszły już spać
tylko koty snują się po dachach
miauczą na marzec
a ja mruczę na niebo
na księżyc zakładający okulary gwiazd
przedzierające się przez jestestwo dni
kosmiczne spełnienie
łóżka zasypiają
czasem tylko coś przez sen skrzypią
że są takie samotne
mogłabym powiedzieć naoliw mnie
jak te drzwi
żebym więcej
przy otwieraniu własnej duszy
nie była jak to łóżko
banshee już przyszła
przywiązana do domu jak zwierzę
miauczy na śmierć
wyje przed oknem
piękna piękna
jak ci tam jest banshee
podejdź
nakarmimy cię miską własnej krwi
a potem rozczeszemy włosy
srebrnym grzebieniem
utkanym z łez
spoglądając ci w oczy
będę tym kim chce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz