i ty mówisz
ławka krzesło dom
ja mówię iluzoryczna szambogryzarka
na łańcuchu
ducha nie uwolnię
ty nie popuścisz z uczuć też
październik przywita nas chłodem
słońce rozstania zgasi krew
komórki synapsy
połączenia sercowe
zarosną
0
1
0
1
01
10
bez celu acz logicznie
krążyć będziemy
wokół rynku
cała na czarno
wyniosła
zawołam o tlen
odejdziesz w Wiśle utoniesz
a oni przyjadą
smoka ukradną
bo tam za dużo dziewic
jama pusta zostanie
i zawalą się zamki z bajek
Kraków ducha straci
ja z nim
dom mówisz
dwa domy
ja mówię iluzoryczna kupa bzdur
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz