środa, 25 lipca 2012

me miasto a w nim

i ty mówisz
ławka krzesło dom

ja mówię iluzoryczna szambogryzarka
na łańcuchu

ducha nie uwolnię
ty nie popuścisz z uczuć też

październik przywita nas chłodem
słońce rozstania zgasi krew
komórki synapsy
połączenia sercowe
zarosną

0
1
0
1
01
10

bez celu acz logicznie
krążyć będziemy
wokół rynku

cała na czarno
wyniosła
zawołam o tlen

odejdziesz w Wiśle utoniesz
a oni przyjadą 
smoka ukradną
bo tam za dużo dziewic
jama pusta zostanie
i zawalą się zamki z bajek


Kraków ducha straci
ja z nim

dom mówisz
dwa domy

ja mówię iluzoryczna kupa bzdur

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz