jednak mi się nie spieszy
bo ona z papierosem w dłoni
do ust
wargi przygładza
i zaciąga na pokuszeneie
proszę pana mi sie to nie marzy
bo ona nogę na nogę
i oczko kabaretki
podciąga
rozchyla delikatnie
czerwony kwiat
alez mamo nie ja nie teraz
te jej iskierki w oczach
ta miękkość kanapy
tak tanie taksówki
a i pan mieszka w apartamencie
bo moja sąsiadka
dziecko urodziła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz