nie wierszem piszę a uczuciem spod palcy
i nie słowa w kolejne wersy składam
a emocje tańczące na końcu języka
smutkiem nie gardzę i smutku się nie wyrzekam
wyrzekasz oczyma za mnie
boję się mniej i strachu we mnie więcej
gdy jesteś
oddalony
nie jesteś wszechświecie
Krakowie
ulico kolejna którą nie stopy niosą
a wspomnienia tak świeże
pragnieniem na twarzy malowane
i jak Piękny Pies
żeńskiego rodzaju
wierna suka
czekam
przeterminowana zjadliwa zazdrosna
bez znieczulenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz