Ja go sobie tylko wyobraziłam. Afirmacja jednej osoby,
gloryfikacja,
marzenie.
Niemal masturbowałam się
jego obliczem i obecnoscia.
Można powiedzieć, że Alice Cooper ( Poison )
łamane przez 'List do M.'
czyli 'from a memory...'
Mozna powiedzieć, ale po co.
Można płakać, ale czy warto.
Mozna sie upic, nie spać, popadać w melancholie, czystosć, ale po co?
Czyż warto?
A jeżeli trzeba bo determinuje to nasze serca..
A jeżeli trzeba, to...:
'Zginę przez ciebie - nim zginę,
krzyknę, że ginę przypadkiem...'
mój Dar Jahwe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz