histerycznie smieje sie
skacze za moimi plecami niczym
stanczyk za zycia
dzwoneczkami przy czapce obwieszcza
wszedobylska złosliwosc
powtarzającej sie historii
mami kolorem
dywany z kwiatów układa pod nogami
traby anielskie poleruje
a potem szyderczo krzywi pysk
mój los
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz