boję sie smierci
nie własnej
tej 'ukochanej'
za którą będę płakać
i przywdzieje jeszcze
bardziej załobne ubrania
oswajam się na co dzien
z rakiem płuc
starocią
końcem wygrywanego rytmu
po lewej stronie ciała
małym motylem
który więcej nie wzleci
ćmą która chciała zamieszkac
w swietle
nie pomaga opium dla mas
religijny bełkot
nordyccy bogowie
i poganskie kulty
w sercu nie mieszka zbawiciel
i boję się
tęsknoty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz