chciałabym sie schować pod łozkiem
i oddac masochistycznej przyjemnosci mysli
co panienkom nie przystoi
a tu nawet mucha z kulawą noga
po scianie nie pełznie
takie zimne nastroje
co przez szybę wyglądają tynkiem
białym do granic trupa
księzyc zdrajca
oswietla moje ciało
a tu mysiej dziurki
co by sie do niej schować chciało, oj chciało
nie ma
jaka szkoda
umywalka zapchana włosami
i pająkami co im nózki odcięto
taki koktajl siedem
lat nieszczęscia i zapomnienia
rurą wędrując umywaleczną
próbuję odetkać szczęscie
wc piker, kret
nazwij mnie jak chcesz
póki taplam sie w scieku
serca
nawet jakos dobrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz