ironia karmię się na codzień
mój chleb powszedni
lepszy niz mszalne wino
wciągam twoje słowa
przez nos
oczyszczająca tabaka
brzoskwiniowych uniesień
znowu mnie ugryzłeś
twoja obojętność
ma wygląd komara
otulę się dymem
zachłysnę ogniem
wypalę
a podobno tylko dziewice
smakuja siarkowym potworom
dobra trumnę używaną
kupię tanio
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz