i co z tego że wygryzam paznokcie
aż do samego filtra
marznę w przeciągu otwartych
na oścież oczu
niepotrzebnie katuje się
wspomnieniem chwili
na zielonym moście
kocu
łóżku
gdzie dłonie delikatnie pieściły
jestestwo pożądania
hipokryta
uczucie którym się brudzę
do samych kości
zbrukana myśl zwyczajną/ymmm...
DU /żą/
P/erwersją/
KI/eliszka/
EM/emocji/
wypite do dna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz