błękistostosć błekitu
nie zamyka sie w kolorze nieba
ani jasnej poswiacie niezapominajek
ona przenika dogłębnie
niczym ocean
parą oczu
w dolinie ognistej rzeki nieposkromionej
błekitnąc pod dotykiem
magnetyzmu spojrzenia
jednego koloru
pod spazmem jednego słowa
ubierac nebieskie szaty
zakładane przez jeden tylko
usmiech
zaniebiescić się
jednym oddechem
z ust sinych od pożądania
i zamarznąc wspomnieniem na smierć
czekając az przyjdzie wiosna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz