czym przywita mnie miasto
moich zmęczonych wpomnień
czy chodniki będą drżały
pod stąpaniem moich
nigdy wczesniej
i nigdy pozniej
stóp
pazdziernik obdarzy sniegiem
czy jednak zawiosnimy swiat
do granic rozkosznego dotyku
wydmą zmęczonych ust
od modlitw
nieprzekraczanego na jawie miejsca
odnajde twoje sanktuarium
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz