załamuje się światopogląd
dla serca które raz miałam
obojętnością musze potraktować
własne ciało
ogłupić
skatować
zapomnieć
by słowa wciąż były prawdziwe
dla życia w kłamstwie
pośród hien
zaprzedałam własną duszę
pękły okowy snu
łańcuch nie był dostatecznie mocny
pękło mi serce
banalnym dźwiękiem słowem gestem
juz nie będzie bredni
o miłości przyjaźni ambicji
odarta z uczuć
poniżona
mentalnie zgwałcona
oddałam ufałam kochałam
umarłam o 9 rano
żeby narodzić się na nowo
nigdy nie było
nie było
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz