wiało jak na twoim
prywatnym kontynencie
odgarniało włosy z czoła
na usta
drobne tkanki
pożadania koloru blond
czuje się mężczyzną
działam nie czekam
rozniecam ogień
kobietą
a czymże jest
ten wytwór chorego
marketingu
jedwabiem wokół bioder
wzgórkiem porosniętym różami
doliną rzek nieposkromionych
koronką atłasem pluszem
pluszowym misiem
z sercem z waty
tobą we mnie
mną
nami
koloru blond
zielenią oczu
one też tracą barwę
na jesień
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz