i chcę byc niewidzialna
bezszelestnie jak kot
przemierzać wysokie trawy
bezczelnie zaglądając
w to właśnie okno
unosić się w papierosowym dymie
skażonym oddechem tych właśnie ust
lekka jak piórko
odlatywać na zimę
do tego właśnie domu
pochylać się nad snem
i opuszkiem pieścić
każde marzenie
mruczeć kołysankę tysiąca
i jednej nocy
chcę być niewidzialna
byś wreszcie mógł dostrzec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz