wtorek, 24 lipca 2012

miasto płonie

miasto płonie a w nim ja

chciałabym to sobie wytłumaczyć
chciałabym to sobie zobaczyć
zobaczyć w sobie

płonie, płonie miasto
w moim umyśle ciasno
ciasno
ciasno

egzystencjonalne ciasto

myśli

natłok nagranych na sekretarkę 
wiadomości

śmierć za sto milionów
nieprzespanych nocy
i jeden dzień
noc dzień
słoneczny dzień

miliony bożych stworzeń
płonie, płonie, płonie
w mieście a ja w nim

wojny chwały integracji
lewitacji na zielonych polach
legalizacji

natłok, tłok
w mojej głowie tłok

zabiera mi porządek
ciasnej egzystencji
końca początek

ah! cisza, pauza, stop!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz